kurs Nowe Życie – zapraszamy

  • czy moje życie jest dla kogoś ważne?
  • czy Bóg interesuje się mną?
  • czy życie katolika to pasmo smutku z nadzieją na nagrodę w niebie?
  • czy można w ogóle zasłużyć na Zbawienie?

W dniach 15 – 17 listopada 2019 r. zapraszamy na kurs Nowe Życie wszystkich, którzy szukają odpowiedzi i chcą doświadczyć bliskości Boga.

Oto kilka świadectw uczestników poprzednich kursów:

„Kurs Nowe Życie zaowocował nowym życiem dla mnie. Dosłownie narodziłam się na nowo, jako inny człowiek i otwarłam na jeszcze większe wspaniałości, którymi obdarza mnie każdego dnia Pan, mój troskliwy Tata. Udział w kursie mogę porównać do iskry, która z każdym nowym dniem rozpalała moje serce, które tak długo nie znało najpiękniejszego uczucia, jakim jest bezkresna, bezwarunkowa i przebaczająca miłość Boga.”

„Kurs Nowe Życie dał mi nowe spojrzenie na kwestię wiary. Nauczyłam się powierzać Panu Bogu sprawy trudne i po ludzku nierozwiązywalne. Nauczyłam się ufać Mu bezgranicznie. Dał mi też wspólnotę.”

„Kiedyś bliska mi osoba zapytała mnie, czy przypadkiem tym co dominuje w moim życiu i je napędza nie jest strach. Po zastanowieniu, przyznałam jej rację – strach o dzieci, męża, pracę, strach przed chorobą, nieszczęściem… Tak było przed kursem Nowe Życie. Najważniejszym prezentem, jaki otrzymałam wtedy jest pokój w sercu i radość wynikające z tego, że jestem ukochaną córeczką Wszechmogącego Taty.”

„Kurs Nowe Życie przeżyłem w bardzo trudnym czasie dla mnie i mojej rodziny. Po tym, jak straciliśmy praktycznie wszystko: firmę, pieniądze, przyjaciół, dobre imię, wydawało mi się, że świat się zawalił. Wtedy Bóg przyszedł do mnie i podczas tamtego kursu pokazał mi, że dalej jestem wartościowym człowiekiem i że nie ważne ile masz i co posiadasz ale to jaki jesteś. Bóg pozwolił mi na nowo stać się ważnym dla samego siebie. Chwała Panu.”

„Kurs odmienił całkowicie moje postrzeganie Boga. Dawniej widziałam w Nim przede wszystkim Najwyższego Sędziego, którego się bałam… Na kursie zrozumiałam, że mój Bóg to miłujący Ojciec pełen miłosierdzia i przebaczenia. Dotarło do mnie, że On całe „stare” życie na mnie czekał i kochał mnie niezmiennie bez względu na moje – często „głupie” wybory. Przyjęłam Jego miłość, przebaczenie i przebaczyłam wszystko wszystkim. W „nowym” życiu codziennie uczę się miłości do ludzi na wzór mojego Mistrza. I wiem, że On nigdy nie męczy się moimi grzechami, to ja jestem nimi zmęczona i kiedy czuję, że zaczynam niebezpiecznie się oddalać, natychmiast korzystam z Sakramentu Pokuty, żeby znów otoczyć się Ojcowską miłością i wsparciem. Czuję, że jestem kochana, jak nigdy przedtem. Zaczęłam rozumieć Boży plan na moje życie i przestałam myśleć ze strachem o przyszłości, gdyż wiem, że to Ojciec mój myśli za mnie i ma plan doskonały na każdy dzień mojego życia…”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *